Skip to content

Zarządzanie konfliktem na końcu życia

1 miesiąc ago

554 words

Spektakl medialny, który otoczył śmierć Terri Schiavo, minął już dwa miesiące, a amerykańscy wojownicy kulturowi przenieśli się na inne pola bitew. Wiele już powiedziano o tym, którzy politycy wygrywali lub przegrywali i czy ważne będą bloki do głosowania. Ale czy doświadczenie dostarcza pożytecznych lekcji na temat przedmiotu sporu – podejmowania decyzji pod koniec życia. Istnieje powszechne przekonanie, że prawo nie zawiodło Terri Schiavo, jej rodziny i kraju, nie dając szybkiej, jasnej rezolucji. Konserwatyści kultury i inni, którzy zgromadzili się u boku rodziców Schiavo, potępili sądy za to, że nie utrzymają jej przy życiu. Wielu, którzy poparli wysiłki jej męża, by wycofać rurkę do karmienia, zachęcało do częstszego stosowania wcześniejszych dyrektyw i testamentów żywych oraz do ochrony przed wyzwaniami związanymi z oceną zastępczych decydentów. Obie strony oczekują od prawa ustanowienia jasnych zasad, choć obie strony różnią się znacznie od tego, jakie powinny być te zasady.
Prawie zapomniana w tej debacie i zignorowana w relacjach prasowych z sprawy Schiavo, jest peryferyjną rolą prawa, gdy pojawiają się dylematy końca życia. Ustawa określa pewne ograniczenia: zabijanie czynne jest na przykład niedopuszczalne, a jasne instrukcje dotyczące postępów muszą być przestrzegane, jeśli zostały odpowiednio podane. W większości jurysdykcji USA samobójstwo jest bezprawne, podobnie jak pomoc lekarzy w zabijaniu. Ale w tych granicach pytania końca życia niemal zawsze są rozwiązywane w sferze prywatnej, przez pacjentów, ich lekarzy i członków ich rodzin, pracujących z pielęgniarkami, pracownikami socjalnymi i członkami kleru.
Każdego roku w dziesiątkach tysięcy przypadków pacjenci i rodziny radzą sobie z katastrofalną chorobą lub obrażeniami, nie udając się do sądu. Robią to z nieodsetkową odwagą, w obliczu strachu, udręki, a czasem goryczy. Każda utrata bliskiej osoby jest po części utratą nadziei – nadzieją na uzdrowienie starych szczelin i spełnienie nieudanych możliwości. Gniew i zaprzeczenie są powszechne, szczególnie gdy relacje były wcześniej konfliktowane. Odrzuceni rodzice, rywalizujące rodzeństwo, dzieci, które nigdy nie sprostały oczekiwaniom rodziców, wnoszą wiele do łóżka poza religijne i filozoficzne podejście.
Gniew, negacja i inne nieracjonalne wpływy mogą zablokować członków rodziny w walce o to, czy agresywnie leczyć agresję lub zaprzestać działań podtrzymujących życie. Co niezwykłe, biorąc pod uwagę intensywność odczuwanych uczuć, rzadko zdarza się, aby takie konflikty trafiały do sądu. Jest to miarą tego, jak dyskretnie traktowane są takie sprzeczki, że wiemy niewiele o tym, jak często się pojawiają. I jest to miara charakteru ludzi pod tą presją, że rodziny zazwyczaj spotykają się, aby dokonać takich osądów lub honorować preferencje, które wyrazili ich bliscy.
To jest dobre: rozdzierać rodziny pod koniec życia ukochanej, powoduje duchową przemoc wobec wszystkich zainteresowanych. W ramach szerokich granic zobowiązujemy się do przestrzegania jasno określonych życzeń pacjentów. To zobowiązanie nie tylko zapewnia pacjentom wolność i godność; chroni przed konfliktami rodzinnymi, gdy intencje pacjenta są jasne. Kiedy życzenia pacjenta nie są sprecyzowane, a choroba wyklucza możliwość pytania o nie, ważne jest ograniczenie możliwości konfliktu rodzinnego i trwałego gniewu
[podobne: bewacizumab, amlodypina, bóle neuralgiczne ]
[patrz też: złamanie spiralne, terapia resynchronizująca, terapia resynchronizująca serca ]