Skip to content

Zarządzanie konfliktem na końcu życia ad

1 miesiąc ago

623 words

Umożliwienie rodzinom opłakiwania i poruszania się – i zniechęcanie ich do odgrywania dawnych urazów jako bitew końca życia – powinno być priorytetem klinicznym i społecznym. Prawo może pomóc w osiągnięciu tego celu, utrudniając każdej ze stron narzucenie decyzji, gdy członkowie rodziny lub inni zainteresowani nie zgadzają się z nią. Odpowiedzi podyktowane prawem dają wyraźne zwycięzców i przegranych, podnosząc długotrwałe resentymenty i zachęcając do dalszych kłótni. Duża literatura sugeruje, że rozwiązania wypracowane przez strony konfliktu wiążą się z poczuciem wspólnej własności, która tłumi dysharmonię1. Utrudniając powoływanie się na ostateczne orzeczenie sądu, prawo może zachęcać do rozmów mających na celu pojednanie lub, przynajmniej, wzajemne zakwaterowanie . Twierdzenie, że prawo powinno obiecywać szybkie, jasne odpowiedzi, jest receptą na wzmożone konflikty rodzinne i społeczne, ponieważ nie jesteśmy w pobliżu narodowego konsensusu co do tego, jakie powinny być odpowiedzi.
Niektóre cechy obecnego prawa wspierają przyjazne rodzinie rozwiązywanie bolesnych pytań z końca życia. Badanie prawa dotyczące tego, czego pacjent chciałby, gdy nie ma ani jasno określonej wcześniejszej preferencji, ani wyznaczonego zastępczego decydenta, jest fikcją prawną, ponieważ osoba w trwałym stanie wegetatywnym lub w stanie podobnym do niezdolności do pracy nie może sformułować preferencji. Ale ta fikcja przesyła właściwy moralny przekaz. Skupia ona rozmowy na rozwiązywaniu problemów na czymś, co łączy członków rodziny i przyjaciół – ich zaangażowanie w sprawy pacjenta. Ta koncentracja z kolei zachęca do bardziej dojrzałego traktowania starych ran i resentymentów, nawet jeśli nie można ich rozwiązać.
Wysiłki zmierzające do pogodzenia prawa w wyborach z końca życia poprzez szczegółowe wytyczne i formalny wybór zastępczych decydentów ryzykują podsycaniem konfliktu. Wcześniejsze dyrektywy nie są w stanie przewidzieć wszystkich scenariuszy, a rozkazy prawa mogą wyprzeć życzliwe uczucia. Im bardziej szczegółowa jest dyrektywa, tym większe są możliwości prawniczej argumentacji na temat jej zastosowania do sytuacji, których autor nie przewidział dokładnie. Wybór zastępczego decydenta rozwiązuje ten problem, ale wprowadza inny: wybór jednej osoby może zranić lub obrażać innych, budząc stare resentymenty. Kiedy wydaje się prawdopodobne, że te konflikty wydają się prawdopodobne, warto je podjąć; gdy więzi między bliskimi są silne, a współpraca przeważa, sprawa z udziałem prawa jest słabsza.
Uciekanie się do sądów przez walczących członków rodziny, aby próbować zawęzić akceptowalny zakres wyborów związanych z końcem życia z powodów religijnych, jest bardziej niepokojące. Kwestie kliniczne, o których mowa w sporze sądowym Schiavo – usunięcie rurki do karmienia i umożliwienie pacjentowi z wyniszczającym uszkodzeniem mózgu umierania lub kontynuowania karmienia przez rurki i rozpoczęcie prawie na pewno daremnego kursu terapeutycznego – były w zakresie dozwolonym przez etykę i prawo. Według ich uznania, sędziowie, którzy słyszeli sprawę, odmówili zawężenia tego zakresu. Eskalacja sporu rodzinnego poprzez ogniste odniesienia religijne stanowiła próbę ograniczenia szerokości geograficznej dozwolonej przez prawo. Biskup z Florydy przywołał pasję Terry ego Schiavo , a niektórzy nalegali, że dla Boga powstrzymanie karmienia lampami jest morderstwem. Próba nie powiodła się, ale język zapalczywości wyznaczył nowy standard podziału rodziny pod koniec życia.
Jakie są zatem wnioski ze sprawy Schiavo dotyczące zarządzania konfliktem końca życia. Po pierwsze, powinniśmy pamiętać, że sprawa stanowiła wyjątkowy wyjątek: przeważająca większość takich przypadków jest obsługiwana prywatnie, przez pacjentów, członków rodziny i opiekunów
[przypisy: staw rzekomy, nierówne wargi sromowe mniejsze zdjęcia, amlodypina ]
[podobne: złamanie podstawy czaszki, zatoka jamista, zatoka szyjna ]